Imagine, 2025, olej na płótnie, rozmiar: 40×50 cm, zabezpieczony werniksem, boki obrazu opracowane tak by mógł zawisnąć w ramie lub bez niej
Zdecydowanie fantastyka jest moją ogromną i ponadczasową miłością. Pierwsza styczność jak u większości z urodzonych w latach 80 były książki J.R.R. Tolkiena. Jako jego fani rozpracowaliśmy alfabet elfów Tengwar, wymyślony przez autora (fanom Władcy pierścieni, którzy jeszcze tego nie zrobili, polecam obejrzeć film biograficzny o Tolkienie).
W centrum kompozycji obrazu jest księga i początkowo planowałam nie skupiać się na jej treści, a na wyrastających z niej zamkach, jak we śnie na jawie czytającego. W miarę powstawania obrazu doszłam do wniosku że nie mogę od tak czegoś na „bazgrolić” na kartach. Również nie chciałam pisać po polsku, bo to mało magicznie wygląda. Przypomniałam sobie o piśmie elfów. Stworzyłam krótkie opowiadanie o dwóch królestwach, przetłumaczyłam i gotowe. Lubię takie smaczki w trakcie tworzenia.